Sponsorujemy
Puchar Świata Cross-Country FIA, Hungarian Baja 25-28 sierpnia 2011
2011-08-28
Determinacja wygrała z obawami
Adam Małysz, u boku swojego pilota, Rafała Martona, rozegrał pierwszy etap - prolog rajdu Hungarian Baja. Węgierska edycja Pucharu Świata Cross-Country FIA jest jednocześnie inauguracją rajdowej kariery Adama i kolejnym krokiem na drodze prowadzącej do mety rajdu Dakar. Po prologu Adam zajmuje 11 miejsce w klasyfikacji generalnej i pierwsze w klasie T2, w której startuje. Łukasz Łaskawiec na quadzie zajął 4 miejsce w klasyfikacji generalnej i pierwsze w klasie Q4.
– Musimy pamiętać, że dzisiejszy prolog to tylko niewielka, kilkukilometrowa przygrywka przed kolejnymi odcinkami, które mogą już nie być tak łatwe. Najważniejsze dla nas jest zdobywanie doświadczenia przed Dakarem i dlatego nie zakładaliśmy niesamowitych osiągnięć. Chcieliśmy po prostu przetestować samochód i dojechać do mety. Dlatego zadowolenie z dobrego wyniku jest dość duże – powiedział Adam Małysz. – Naturalnie cały czas mam tremę i cały czas koncentruję się na skuteczności w prowadzeniu auta. Jestem nowicjuszem i mogą zdarzyć mi się błędy, ale każdy dobry wynik choć na chwilę rozprasza obawy – dodał Adam.
– Adam cały czas szlifuje swoje umiejętności i postępy w doświadczeniu są bardzo widoczne z prawego fotela. Dogrywamy się i jak widać wspólna praca przynosi efekty – dodał Rafał Marton.
Z efektów jest również umiarkowanie zadowolony Albert Gryszczuk, szef zespołu RMF Caroline Team. – Teraz mamy czas na naukę i zdobywanie doświadczeń. Oczywiście bardzo się cieszę z dobrego miejsca w prologu, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Dopiero ostateczna tabela wyników po ostatnim odcinku pokaże jak dobrze poradził sobie Adam i jak mocna była konkurencja – powiedział Albert. – Samochód nie sprawił załodze zawodu, zarówno Adam jak i mechanicy są zadowoleni z jego stanu. Wierzę, że dzięki pracy serwisu będziemy w stanie zapewnić Adamowi sprawne miejsce do nauki – dodał Gryszczuk.
Klasa T2 samochodów rajdowych to kategoria, w której kierowcy prowadzą samochody prawie fabryczne, w których wprowadzono tylko niewielkie modyfikacje wymagane przepisami FIA i poprawiające sprawność samochodu w trudnym terenie.
Klasa Q4 Łukasza Łaskawca to quady pojemności silnika powyżej 400ccm (centymetrów sześciennych).
Technika i regulamin nie pozwoliły Adamowi na dalszą walkę, Łukasz wygrywa kolejne odcinki
Adam Małysz zmuszony został do wycofania się z dalszej rywalizacji w rajdzie Hungarian Baja. Drobne, jak się początkowo wydawało, uszkodzenie auta okazało się być bardzo czasochłonne w naprawie. Naprawa potrwała dłużej niż pozwalał na to regulamin, co zmusiło załogę do zakończenia rajdu.
– W czasie ewakuacji pojazdu z trasy, załoga musiała przejechać przez zaorane pole, co spowodowało awarię sprzęgła, której nie mogliśmy usunąć w regulaminowym czasie – powiedział Albert Gryszczuk, szef zespołu RMF Caroline Team. – Tak czy inaczej zrealizowaliśmy swoje cele treningowe. Adam znakomicie przejechał wszystkie odcinki i mieliśmy możliwość porównania zespołu z najlepszymi kierowcami klasyfikowanymi przez FIA – dodał Gryszczuk.
– Drążek kierowniczy, pękł nam w trudnodostępnym miejscu trasy. Żeby nie stwarzać zagrożenia dla innych kierowców musieliśmy jak najszybciej zjechać z odcinka. Jedyną szansą było zaorane pole, a takie warunki w połączeniu z problemami z drążkiem pociągnęły za sobą uszkodzenie sprzęgła – powiedział Adam Małysz – Bardzo chciałem jeszcze trochę pojeździć i nawet dziś jak słyszę ryk samochodów to ciągnie mnie na trasę. Teraz mocno kibicujemy Łukaszowi, który jedzie świetny rajd – dodał Adam
Zespół RMF Caroline Team nadal zachowuje szanse na wysokie miejsce w kategorii quadów. Łukasz Łaskawiec po wczorajszym dniu wystartował dzisiaj z pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej i rewelacyjnie pojechał pierwszy z zaplanowanych odcinków.
– Miałem bardzo dobry start i na trasie musiałem wyprzedzić kilku motocyklistów, którzy startowali przede mną. Gdyby trasa była pusta mój wynik byłby jeszcze lepszy – powiedział Łukasz Łaskawiec. – Kolejny etap będzie łatwiejszy i mam nadzieję na pierwsze miejsce w „generalce” – podsumował Łukasz.
– Po rajdzie Hungarian Baja mam już pewność, że ludzie, którzy będą reprezentowali na Dakarze zespół RMF Caroline Team są już dobrze przygotowani i kolejne rajdy oraz treningi tylko poprawią kondycję zespołu – podsumował Albert Gryszczuk. – Z drugiej strony jeżdżący w naszych barwach Łukasz Łaskawiec ma bardzo duże szanse na tytuł mistrza Europy i w co wierzę pierwsze miejsce w Dakarze.







































































