Sponsorujemy

RMF Caroline Team - Dakar 2012: Zapowiedź

2011-11-23

Dakar 2012: Rozstania czas

"Do zobaczenia w Argentynie" - to chyba najczęstsze słowa jakie padały w ciągu dwóch ostatnich dni we francuskim porcie. RMF Caroline Team oraz pozostałe europejskie dakarowe załogi w La Havre przechodziły wstępne badania, montaż urządzeń pomiarowych i sygnalizatorów bezpieczeństwa.

 



Po dotarciu na miejsce każdy z zawodników otrzymywał specjalną kartę, na której musiał zgromadzić odpowiednią ilość pieczątek. Po zapełnieniu "książeczki", naklejeniu numerów, kilku pomiarach, zaplombowaniu samochodów, zamocowaniu motocykli i quadów w kontenerach startowych pojazdy uczestników Dakaru wędrowały na olbrzymi portowy plac, przy którym cumował prom. To on zabierze je w długą podróż do Argentyny.
 



Jesteśmy już po badaniach, uzbrojeniu quadów w potrzebne i wymagane urządzenia. To był już ostatni krok jeśli chodzi o przygotowanie maszyn do Dakaru. Kolejny raz zobaczymy je w ostatnich dniach grudnia w Argentynie – tłumaczy Maciek Albinowski z RMF Caroline Team.


Nie tęsknię za quadem – odpowiada Łoker. – On wynagrodzi mi czas rozstania. W czasie Dakaru będziemy spędzać ze sobą minimum 14 godzin dziennie – dodaje z uśmiechem na ustach Łukasz Łaskawiec, trzeci zawodnik ostatniej edycji legendarnego maratonu.
 



W Dakarze 2012 załogi RMF Caroline Team wystartują z następującymi numerami:
253 Łukasz ŁASKAWIEC, 273 Maciej ALBINOWSKI, 372 Adam MAŁYSZ/Rafał MARTON, 399 Albert GRYSZCZUK/Michał KRAWCZYK.


Oprócz quadów i samochodów w barwach RMF Caroline Team na bezdrożach Argentyny, Chile i Peru zobaczymy pojazdy serwisowe, szybkiego wsparcia i ciężarówki.


Sprzęt nadany na prom. Zdążyliśmy ze wszystkim. Walczyliśmy i udało się. Jeśli chodzi o pojazdy zrobiliśmy już wszystko. Teraz trzeba czekać do Dakaru. Zawodników RMF Caroline Team czeka w najbliższych dniach pustynny trening w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – powiedział Albert Gryszczuk.
 


>>> zobacz pozostałe wiadomości